Stonkowe

Get your dropdown menu: profilki

Basiory

ALFY
---

BETY
 ---

GAMMY
Imię: Diego
Wiek: 4 i 1/2 lat
Płeć: Basior
Stanowisko: Zwiadowca
Charakter: ''Jestem miły, uroczy, wspaniały, przystojny, piękny, silny, mądry, niesamowity, cudowny a najważniejsze, że skromny - Diego.''
Jest to bardzo przyjacielski i optymistycznie nastawiony basior, który kocha pakować się w kłopoty. Na szczęście często wychodzi z nich cało. Diego jest bardzo żywiołowy, ale potrafi usiedzieć w miejscu, kiedy zajdzie taka potrzeba. Jest także szczery do bólu, a wszystkie sekrety zachowuje dla siebie. Ceni uczciwość. Kiedy się z kimś zaprzyjaźni, informuję tą osobę o wszystkich swoich myślach, na bieżąco, co jest trochę dziwne, ale on taki już jest... Czasem lubi się przechwalać, co widać po pierwszym zdaniu, ale traktuje to bardziej jako żarty. Rzadko się obraża, a jak już tak, to foch forever na forever.
Hobby i Zainteresowania: Uwielbia wszystko komentować, ale nie publicznie, tylko swoim przyjaciołom...
Motto: ''To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.'' oraz ''Nie rób drugiemu tego, czego Ty nie chcesz sam.''
Partner: Nie chciałby...
Przyjaciel: Na razie nie ma... (chciałby przyjaciółkę xD)
Potomstwo: Bardzo chciałby...
Rodzina: Pani Ania, która go wypuściła na wolność; Mama Sonia, która go nauczyła polować...
Historia: Kiedy był mały, zaatakował jego rodzinę straszny potwór. Nie wie dokładnie co to było, ale jego mama uciekła wraz z kilkoma szczeniakami, kilkoro zostało pożartych, a kilkoro zostało. Wszystkie po pewnym czasie zdechły z głodu... Wszystkie, oprócz Diego... On, już o resztkach sił, wyszedł z jaskini. Na zewnątrz jednak zranił się w łapkę. Piszczał przeraźliwie i mała dziewczynka usłyszała jego wołanie. Razem ze swoją sunią, z którą była na spacerze, wzięła go na rączki i zaniosła do domu. Rodzice Ani domyślili się, że ich córka przyniosła młodego wilka, ale zgodzili się, żeby mu opatrzyć ranę. Tata dziewczynki był weterynarzem, więc mógł bez problemu wyleczyć łapkę Diega, ale rana była bardzo głęboka. Udało się jednak i Ania zyskała prawdziwego przyjaciela. Sonia, czyli suczka dziewczynki, wychowywała wilczka jak własne dziecko. Uczyła go wszystkiego, czego potrafiła, m.in. polowania na myszy, króliki, kury... Tak minęły dwa lata życia Diego. Były one dosyć szczęśliwe, jednak sąsiedzi niepokoili się. Nietypowy zwierzak nie przypadł im do gustu i zamierzali zgłosić to na policję. Weterynarz ze smutkiem musiał wywieźć przyjaciela córki głęboko w las. Ania wiedziała o tej decyzji i pojechała z tatą. Dziewczynka sama go wypuściła. Najpierw założyła mu chusteczkę na szyję. Pogłaskała po łapce, na której ciągle był opatrunek, teraz już bardziej dla ozdoby. Pocałowała go w łepek i wróciła do samochodu. Diego na początku był bardzo zdziwiony zachowaniem pani, ale cieszył się, że poszedł na ''spacerek''. Biegał i bawił się, mając nadzieję, że dziewczynka prędzej czy później wróci. Ona jednak nie wracała... Mijały sekundy... minuty... godziny... dni... tygodnie... miesiące... Diego oddalał się coraz bardziej, a z czasem już przywykł do życia ''dziko''. Pewnego razu trafił na watahę. Dołączył do niej i jego życie kolejny raz się odmienia...
Steruje: omyksa (ze skype)


DELTY 
Imię: Nigel (czyt. Najdżel)
Wiek: 5 lat
Płeć: Basior
Stanowisko: Kat
Charakter: Zazwyczaj wredny i oschły. Dla większości zwierząt nie ma serca. Tylko na wiosnę, kiedy kwiaty zakwitają itd. robi się miły i czuły. Niekiedy wesoły i towarzyski. Nigdy się nie poddaje i jest zawzięty. Zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie i wyjście z największych problemów. Jest wytrzymały psychicznie jak i fizycznie.
Typowy z niego marzyciel. Często "odpływa" w świat marzeń i fantazji. Jest płochliwy i nikomu w pełni nie ufa.
Hobby i Zainteresowania: Zabijanie dla zabawy, kwiaty, spokój, marzenia.
Motto: ''Żyj pasją, a spełnisz marzenia.''
Partnerka: Szuka...
Zauroczenie: Na razie brak...
Rodzina: Zabita przez wrogów.
Historia: Po urodzeniu się, ojciec Nigela został zaatakowany przez armię wroga, a matka uciekła z nim do bezpiecznej, innej watahy. Tam go wychowywała, uczyła i ćwiczyła do puki tamta armia nie dotarła i tu. Zaczęła się wojna, w której musiała walczyć jego matka. Najprawdopodobniej po roku umarła, a on uciekł z watahy i włóczył się wszędzie, zawsze źle traktowany. Przeżył wiele okrucieństw, pomagał poszkodowanym wilkom przez los, leczył chorych, rannych i starych. Był przyjacielem wszystkich biednych, ale nie umiał być zupełnie czuły.
Pewnego dnia poznał pewną waderę przez którą stracił na bardzo długo zaufanie do wszystkich.
Głodny, zziębnięty i mocno poobijany w końcu znalazł się na terenach tej watahy i przez długi czas tu się ukrywał, żywił i leczył. Pewnego dnia spotkał Alfę i postanowił przyłączyć się do stada.
Steruje: annarita (z Howrse.pl)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Imię: Alex
Pseudonim: Al, Alert
Wiek: 4 i 3/4 lat
Płeć: Basior
Stanowisko: Obrońca
Charakter: Pozytywnie nastawiony do wszystkiego. Optymista i dowcipny osobnik. Przeżycia, jakich doznał, nie zmieniły go, ale wzmocniły. Stał się niezwykle wytrzymały psychicznie i nie da się łatwo sprowokować. Dusza towarzystwa i chętny do zawierania nowych znajomości. Jednak nie ma tzw. ''pociąg'' do wader. Oczywiście podejdzie i chwilę zagada, a nawet spróbuje poflirtować, lecz on rozumie słowo ''nie''. Jeśli nawet uda mu się nawiązać jakiś szczególny kontakt, to stara się obchodzić z nimi jak z jajkiem. Posiada również sporą inteligencję, ale jak każdemu zdarza się, że mu uderzy palma do głowy. Kiedy trzeba potrafi zachować powagę i spokój. Nie cierpi gdy ktoś jest krzywdzony bez powodu. Nigdy nie potrafił kogoś skrzywdzić w ten sposób.
Niestety jak każdy posiada wady, a jedną z nich jest prowokacja. Uwielbia prowokować, ponieważ jest szybki i zwinny, więc jest pewny siebie. Niekiedy potrafi być chamski i samolubny.
Po mimo tego stara się pokazywać jak z najlepszej strony. Jest skłonny do poświęceń, oraz aby przyznać się do błędów, które chcę potem naprawić, nawet swoim kosztem. Jeśli ktoś go wyzwie na pojedynek, on go przyjmie, ale nigdy nie walczy siłą, lecz sprytem. Umie wykorzystać otaczające go środowisko na swoją korzyść. Nie raz pokonał niedźwiedzia dwa razy większego od niego bez większych obrażeń. Wykazuje się sporym sprytem.
Hobby i Zainteresowania: Na ogół jego ulubionym zajęciem jest zwiedzanie okolicy, oraz poranne spacery, aby się rozbudzić.
Motto: ''Nie patrz w przeszłość, tylko idź do przodu.''
Partnerka: Może kiedyś….
Zauroczenie: Na razie brak :/
Rodzina: Nie poznał, gdyż został wychowany przez ludzkiego szamana.
Przyjaciel: Brak :/
Historia: Nigdy nie poznał swojej prawdziwej rodziny, bo odkąd sięga pamięcią nie widzi niczego innego jak twarz zatroskanego szamana. Dorastał tam oraz uczył się jak walczyć oraz zjednoczyć z naturą. Mędrzec czule się nim opiekował. Tłumaczył co jest zjadliwe a co nie. Nauczył go również przystosowania do ciężkich warunków np. noszenie ciężkich bagaży po skalistych stokach. Swoje dzieciństwo spędził w ludzkiej wiosce. Zapoznał ludzi i wie jak trzeba się zachować w niektórych sytuacjach. Wiele razy zasłużył się osadzie. Na znak tego, że należy do osady do futra przyczepiono mu białe pióro sokoła.
Pewnego dnia poszedł z szamanem nazbierać ziół. Kiedy wrócili zastali wioskę w płomieniach. W powietrzu było czuć zapach dymu pomieszanego ze odorem spalonych ciał. Na jego rodzinny dom najechało sąsiednie plemię. Razem z człowiekiem pobiegli ratować kogo się dało. Alex starał się ocalić dzieci ale w jednej chwili jego świat się zawalił. Na własne oczy widział jak wódz plemienia zabija jego opiekuna. On jak strzała pobiegł i błyskawicznie rozprawił się z napastnikiem. Niestety było już za późno. Szaman zmarł. Ludzie po krótkiej chwili odeszli zostawiając domy i ciała bliskich. Basior zdjął naszyjnik ze szyi nieboszczyka. Polizał go ostatni raz po policzku po czym narzucił wisior [szamana] na szyję i pobiegł za resztą plemienia.
Wędrowali dość długo. Po jakimś czasie ludzie zaczęli głodować i chorować. Basior widział, że liczba członków drastycznie zmalała. Chciał im pomóc jednak oni uznali, że ich bogowie nie otrzymali od dawana żadnej ofiary. Wszyscy osaczyli Alex’a. Wilk nie miał wyboru jak ich podgryzać aby się odsunęli. Bez oglądania się za siebie pobiegł w stronę leśnej gęstwiny. Przechadzał się tak po różnych krainach przez pół roku. W końcu pewnego dnia spotkał tą watahę i postanowił w niej pozostać.
Steruje: jusswe2 (skype)
OMEGI 
Imię: Mako
Wiek: 4 lata
Płeć: Basior
Stanowisko: Szpieg
Charakter: Mako był wesołym i pełnym energii basiorem, aż do śmierci rodziców. Od tamtego czasu stał się zamknięty w sobie i tajemniczy. Jest odważny, szczery i dzielny. Nigdy się nie poddaje.
Jednak, jeśli lepiej kogoś pozna, staje się zupełnie innym wilkiem. Jest wtedy miły, uprzejmy, troskliwy, lojalny, pomocny, sympatyczny,ciekawski i otwarty.
Hobby i Zainteresowania: Polowania, medytacja, duchy, natura.
Motto: "Dopiero, gdy będziesz zdany zupełnie sam na siebie, zrozumiesz, ile tak naprawdę jesteś w stanie znieść."
Partnerka: Wątpi, że znajdzie
Rodzina: Rodzice nie żyją, a brat go zostawił samego...
Przyjaciel: Jego przyjaciele to duchy, tutaj nikogo jeszcze dobrze nie poznał...
Historia: Mako był szczęśliwym szczeniakiem, jednak to się zmieniło. Pewnego dnia wilk mroku zabił jego rodziców. Jego brat (starszy od niego) odszedł w świat i zostawił Maka samego w watasze. Basior był tak załamany, że uciekł i sam włuczył się po świecie. Był w wielu watahach, ale nikt nie akceptował go... Po wielu miesiącach samotnej tułaczki znalazł się tutaj i postanowił zostać. Przyjęli go, więc chyba jest dobrze...
Steruje: -Phantom- (z Howrse.pl)
Nie można kopiować xDsmiech_upiorny.ogg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz