Nikt nie odpowiadał długi czas, więc dodałem jeszcze:
- Jeśli nie chcecie, to rozumiem... Tak tylko pytałem, bo trochę Nas jest i w ogóle możemy tak jakby być razem... Znaczy, że w watasze. - spuściłem głowę.
Nagle usłyszałem jednak czyjś głos, więc szybko ją podniosłem.
< Kto coś powie? =) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz