Wylegiwałam się właśnie na polanie. Drzewa delikatnie szumiały, ptaki śpiewały... Zupełnie tak jak te kilka miesięcy temu, kiedy to postanowiliśmy założyć watahę. Przewróciłam się na drugi bok. Przymknęłam delikatnie oczy i odpłynęłam w zupełnie inny, fantastyczny świat. Nagle z marzenia wyrwał mnie ból w okolicach żeber.
-
Ała!- krzyknęłam i poderwałam się na równe nogi.
-
Oh, przepraszam, nie zauważyłem cię...
< Diego? XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz