- Cii... - szepnąłem - Chodź za mną...
Ciągle roześmiana Teny zdziwiła się. Chyba zaskoczył ją mój nadzwyczajny węch. Wykonała jednak rozkaz i jakiś czas szliśmy obok siebie w milczeniu.
- Tennille?! - przerwałem w końcu tą głuchą ciszę.
W tej samej chwili usłyszałem głośny stukot kopyt i przed moimi oczami ukazało się stado wielkich, tłustych jeleni. Na serio były wielkie i tłuste. Uciekały sobie tak, że po prostu nie dogonilibyśmy ich już.
- A tam... I tak by uciekły... Miały blisko do lasu... - odparłem, widząc straszliwy wzrok wadery spoczywający na mnie.
- Jesteśmy w lesie, baranie... - przewróciła oczami. - A co niby takiego ważnego miałeś mi do powiedzenia, co?!
- Yyy... Czy chciałabyś zostać moją... przyjaciółką? - uśmiechnąłem się.
< Tennille? XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz